Gość Niedzielny
Papież Franciszek przybywa do Kanady ponad rok po wybuchu afery z „masowymi grobami” przy szkołach dla rdzennej ludności. Atmosfera, jaka powstała po zeszłorocznej fali oskarżeń pod adresem Kościoła katolickiego w Kanadzie, była bardzo gęsta. Dlatego obecność papieża jest bardziej niż pożądana. Choć informacja o masowych grobach przy szkołach rezydencjalnych prowadzonych przez misjonarzy okazała się chyba największym fake newsem w historii Kanady, to stała się również „błogosławioną winą” mediów. Samo oskarżenie było niedopuszczalną manipulacją, ale uruchomiło proces, który może uzdrowić relacje społeczne między białymi i rdzennymi mieszkańcami Kanady – pisze Jacek Dziedzina.
W „Gościu” ponadto:
- Z rozmowy z ks. Waldemarem Maciejewskim dowiemy się, jakie lęki trapią młodzież oraz co jest dla niej najważniejsze. Rozmówca zwraca uwagę na to, jak skutecznie – pomimo wielu trudności i barier – ewangelizować młodych. Dzisiaj są oni bardzo wyczuleni na punkcie swojej wolności, dlatego wszystko, co pachnie przymusem, wywołuje z miejsca alergię i bunt. „Muszą czuć się zauważeni, wiedzieć, że są dla ciebie ważni. Uczymy się indywidualnego podejścia: jeden do jeden” – podkreśla ks. Maciejewski.
- Ewangelia mówi o braciach i siostrach Chrystusa, jeden z apostołów był nawet nazywany „bratem Pańskim”. O co chodzi – analizuje Franciszek Kucharczak. Ten wątek jest punktem wyjścia do rozważań na temat interpretacji trudnych fragmentów w Piśmie Świętym. „Istotną kwestią w interpretacji trudnych fragmentów Biblii jest zapoznanie się z osiągnięciami nauk biblijnych. Księga ta niesie wiarę, jednak jej objaśnienie musi iść w parze z pokorą czytelnika” – konkluduje autor.
- Błogosławiony Filip Jeningen nigdy nie porzucił marzeń o ewangelizowaniu Hindusów lub Indian, choć nigdy nie wyjechał na misje. Przez całe życie wzywał do nawrócenia mieszkańców własnego kraju, zniszczonego przez wojnę. Urodził się w 1642 r. w miasteczku Eichstatt w Bawarii. Gdy miał 21 lat, pomimo oporu ojca wstąpił do zakonu jezuitów. Jako proboszcz chodził dużo po wsiach i zachęcał do odwiedzenia wzniesienia Schonenberg, na którym stała kaplica ku czci Maryi. Okazało się, że umie trafić do ludzi wszystkich stanów społecznych. Ludzie go pokochali. Tłumy przychodziły do konfesjonału, w którym spędzał nawet dziesięć godzin dziennie. Nazywano go „misjonarzem ludowym” oraz „dobrym ojcem Filipem”. 16 lipca 2022 r. odbyła się jego beatyfikacja.
- W reakcji na inwazję Putina na Ukrainę Unia Europejska wprowadziła embargo na import rosyjskiego węgla. Z szacunków Izby Gospodarczej wynika, że z tego powodu w naszym kraju może zabraknąć nawet 11 mln ton tego surowca. Z tego powodu rząd zawiesił na 60 dni normy jakości dla paliw stałych wprowadzonych do obrotu handlowego. Autor tekstu podkreśla, że nie jesteśmy wyjątkiem na tle Europy. Na przykład w Czechach wprowadzono przepisy umożliwiające wykorzystywanie węgla brunatnego w przydomowych paleniskach. Nasz rząd nie poszedł tak daleko. Mimo to ze środowisk walczących ze smogiem płyną głosy oburzenia. Działacze twierdzą, że decyzja rządu jest równoznaczna z ponownym dopuszczeniem do sprzedaży trującego opału najgorszej jakości. „Trzeba jednak zauważyć – pisze Kalbarczyk – że zawieszono jedynie zapisy w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych. Nie zmieniono natomiast ustawy o systemie monitorowania i kontroli jakości paliw. Dlatego nie jest prawdą, że obecnie gospodarstwa domowe mogą zakupić na swój użytek każdy, nawet najgorszej jakości surowiec” – puentuje autor.
- „Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba rejestruje podczerwień, czyli fale elektromagnetyczne, których nasze oko nie widzi. Już to powoduje, że obrazy, które przysyła to urządzenie, są bardzo wartościowe, bo uzupełniają obraz, jaki dostarczają teleskopy optyczne i inne” – pisze Tomasz Rożek. Pierwsze udostępnione przez NASA zdjęcie pokazało możliwości tego urządzenia. Na zdjęciu widać obiekty, które znajdują się 13 miliardów lat świetlnych od nas, czyli widzimy je takimi, jakimi były 13 miliardów lat temu, a więc zaledwie miliard lat po Wielkim Wybuchu. Tomasz Rożek zwraca uwagę, że nie z powodu barwnych obrazów budujemy tak potężne teleskopy. Konstruuje się je po to, by dostarczały danych naukowych. Obrazy to jedynie ich reprezentacja, a nie cel sam w sobie.