W najnowszym „Gościu Niedzielnym”: Przykry efekt Jordanowa

dodane 22.06.2022 13:05

Doniesienia o ośrodku w Jordanowie wstrząsają. Komentarze dotyczące wszystkich ośrodków prowadzonych przez zakony nie służą jednak dobru dzieci. Sprawie przygląda się dziennikarka „Gościu”.

W najnowszym "Gościu Niedzielnym" 25/2022
Gość Niedzielny


Agata Puścikowska przygląda się placówkom opiekuńczym prowadzonym przez Kościół i szuka odpowiedzi na pytanie, czy domy pomocy społecznej, niezależnie od sposobu funkcjonowania i organu prowadzącego, to zło z definicji, czy najlepsze narzędzie do opieki nad osobami zależnymi. „Niewątpliwie deinstytucjonalizacja ośrodków opiekujących się osobami niepełnosprawnymi jest koniecznością i przyszłością. Jednak działania medialno-rewolucyjne w niczym tu nie pomagają, bo budują atmosferę agresji i stresu. Wyklucza to dialog i spokojne budowanie koniecznych zmian. Wiele z postulowanych rozwiązań najczęściej jest zresztą już wprowadzanych w zakonnych instytucjach. To siostry zakonne mają w swych ośrodkach systemy „rodzinkowe”, to siostry tworzą przy ośrodkach dla dzieci bezpieczne miejsca, w których podopieczni mogą mieszkać, gdy osiągną pełnoletniość. Zmartwychwstanki z Mocarzewa budują dom dla dorosłych podopiecznych, bo po prostu taka była potrzeba społeczna. Benedyktynki misjonarki z Ełku natomiast wybudowały Farmę św. Józefa, gdzie wspólnie z siostrami mieszkają i pracują, w swoim pięknym domu, dorośli wychowankowie niepełnosprawni intelektualnie” – podkreśla Agata Puścikowska.

W „Gościu” ponadto:

  • Jakub Jałowiczor przygląda się odbywającemu się w Rzymie spotkaniu Światowemu Spotkaniu Rodzin, któremu w tym roku przyświeca hasło: „Miłość rodzinna: powołanie i droga świętości”. Tematy poszczególnych debat i wykładów dotykają niemal każdego aspektu życia rodzinnego – od formacji osób towarzyszących i wychowawców, przez pomoc w sytuacji, gdy jeden z małżonków jest niewierzący, czy współpracę małżonków i księży w budowaniu Kościoła, po rolę osób starszych w ewangelizacji.
  • Mimo że liczba powołań do żeńskich zakonów jest coraz mniejsza, do sercanek nadal zgłaszają się kandydatki. Dlaczego decydują się akurat na to zgromadzenie? Jaki jest charyzmat sióstr, noszących na habicie wyhaftowane Serce Jezusa? Agata Puścikowska opowiada o zgromadzeniu, które Najświętsze Serce Pana Jezusa postawiło w centrum. „Haft na habicie każda siostra wyszywa samodzielnie. Po pierwszych ślubach, już w nowicjacie, z odpowiedniego szablonu, odpowiednimi nićmi. Niby tak samo, niby ze schematu, a osobiście, głęboko przeżywając każde wkłucie igły. To coś więcej niż wzór. To jakby wytyczanie igłą kierunku życia. – Technicznie nie jest to takie trudne – uśmiecha się s. Sancja. – Jednak ma wymiar bardzo głęboki i młode siostry robią to z przejęciem. W rytmie bicia serca swojego i Serca Jezusa”.
  • Film dokumentalny „Głos” opowiada o dwóch latach nowicjatu w Towarzystwie Jezusowym. Ale to nie jest film powołaniowy. Magdalena Dobrzyniak przybliża film, który powstał w jezuickim nowicjacie. „Ten film to nie jest katolicki „Big Brother”, choć oko kamery podpatruje jego bohaterów w codziennych czynnościach, rejestruje ich rozmowy, śledzi łzę powoli spływającą z policzka młodego mężczyzny. Nie ma tu jednak duchowego ekshibicjonizmu, a to, co najważniejsze, pozostaje ukryte dla oczu widzów. „Głos” nie jest też jeszcze jednym filmem powołaniowym, choć opowiada o przemianie wewnętrznej bohaterów, która prowadzi do wyboru życia zakonnego” – pisze autorka.
  • Wysoka inflacja została wywołana głównie przez czynniki zewnętrzne, ale do pogłębienia tego problemu przyczyniła się polityka rządzących. W jaki sposób powinni oni dzisiaj walczyć z tym zjawiskiem? Zastanawia się nad tym Maciej Kalbarczyk. „W środę 8 czerwca Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny podniosła główną stopę referencyjną NBP. Obecnie wynosi ona już 6 proc. W ten sposób bank centralny stara się „dogonić” inflację, która w maju wyniosła 13,9 proc. Zdaniem ekonomistów podwyżki stóp procentowych są potrzebne, ale nie zatrzymają tempa wzrostu cen. W ich opinii rządzący dysponują jednak innymi instrumentami, za pomocą których mogliby przynajmniej w jakimś stopniu zatrzymać rozpędzającą się inflację” – pisze autor.
  • Jak smakuje Polska? Jakie zwyczaje, tradycje, potrawy nadają smak jej regionom? Podamy je Wam… na talerzu. W cyklu wakacyjnym będziemy starali się pokazać ich duszę, odrębność, wyjątkowość. Odwiedzimy miejsca, w których bije duchowe serce regionów, i zabite dechami peryferie. A ponieważ najlepiej do serca trafia się przez żołądek, przy artykułach znajdziecie przepisy na regionalne specjały. Ruszamy – na początek na pogranicze kultur i języków: na Śląsk Cieszyński. „Jak smakuje ta ziemia? Kapustą, bryndzą i kubusiem. To nie skansen. To żywa tradycja” – pisze Marcin Jakimowicz.

 

«« | « | 1 | » | »»
przewiń w dół