W najnowszym Gościu: 15 października - Dzień Dziecka Utraconego

dodane 06.10.2021 15:05

W najnowszym "Gościu Niedzielnym": każdego roku tysiące dzieci umiera w wyniku poronienia. 15 października mają swój dzień - Dzień Dziecka Utraconego.

W najnowszym "Gościu Niedzielnym" 40/2021
Gość Niedzielny

 

Życie o całe życie za krótkie [Agnieszka Huf]

Każdego roku tysiące dzieci umiera w wyniku poronienia. 15 października mają swój dzień – Dzień Dziecka Utraconego. W lutym tego roku NIK opublikował raport o opiece nad pacjentkami w przypadku poronień i martwych urodzeń. Wnioski nie są optymistyczne: w skontrolowanych szpitalach pacjentkom, które poroniły, nie zapewniono prawidłowej i wystarczającej opieki. Agnieszka Huf sprawdza, jak w praktyce wygląda sytuacja kobiet, doświadczających poronienia i jakie prawa im przysługują. „Ogromnie trudny dla mnie był fakt, że niektóre położne musiałam przekonywać, że naprawdę straciłam dziecko. Bo one, chcąc mnie pocieszyć, mówiły: „wie pani, to jeszcze nie było dziecko, przecież nie widać go nawet gołym okiem”. Wiem, że chciały dobrze, ale dla mnie to było przerażające! Jesteśmy z mężem wierzący, nie mamy wątpliwości, że życie zaczyna się w chwili poczęcia. Poza tym ja widziałam moje dziecko na USG, widziałam bijące serce, w chwili śmierci mój syn miał już 2,5 centymetra długości – to był człowiek!” – mówi z przekonaniem Ewa, która kilka miesięcy temu straciła syna.

Bo nadchodzą Gody Baranka [Agata Combik]

Na początku października dziewice konsekrowane, których jest w Polsce ok, 360, spotkały się na sympozjum „Król pragnie twego piękna”. Świętowały w Katowicach (z rocznym poślizgiem spowodowanym epidemią) 50. rocznicę odnowienia w Kościele Obrzędu konsekracji dziewic i 30. rocznicę zatwierdzenia polskiego przekładu przez Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Nie należą do żadnego instytutu życia konsekrowanego. Ich wspólnotą jest diecezjalny Kościół, a rysem charakterystycznym oblubieńcza więź z Chrystusem. Co to w praktyce oznacza i jak wygląda ich codzienność, wyjaśnia Agata Combik. „Chodziła, chodziła, aż poszła za Nim – można powiedzieć o Beacie Bodzioch i jej spotkaniu z Jezusem. Trenowała przez lata chód sportowy. W którymś momencie usłyszała: „Czy chcesz iść za Mną?”

Wspomina, że zaczęła szukać wyraźnie Jego obecności, kontaktu z Nim, mając około 15 lat. Tamto kluczowe pytanie usłyszała w sercu jako 19-latka, dokładnie przy ul. Szpitalnej w Krakowie. – To było zaskakujące, tak jasne i wyraźne, że aż się przestraszyłam, ale zarazem wiedziałam, że mam wolność co do odpowiedzi – mówi. – Czułam jednocześnie, że tu nie chodzi o zakon, habit, o jakąś konkretną wspólnotę. Nie wiedziałam dokładnie, czego On ode mnie oczekuje, powiedziałam jednak: „Tak, Jezu, chcę iść za Tobą”. Złożyłam wtedy prywatny ślub czystości i rzeczywiście starałam się żyć dla Niego”.

Synod to nie rewolucja [Franciszek Kucharczak]

Kiedy w marcu 2020 roku papież zapowiedział zwołanie XVI Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, liczne tytuły prasowe wieściły: „Kolejna rewolucja Franciszka”. Motywem takiego ujęcia sprawy był temat synodu: „W stronę Kościoła synodalnego: komunia, uczestnictwo oraz misja”.

Co to znaczy, że Kościół ma być synodalny, czym obecny synod różni się od poprzednich i jak będzie przebiegał, opisuje Franciszek Kucharczak. „W synodzie chodzi nie tylko o podjęcie właściwej decyzji. Równie istotnym jego celem jest uobecnienie jedności Kościoła. To jest realizacja pragnienia Jezusa: „aby byli jedno”. I powinno się to dziać na wszystkich poziomach – od jedności wiernych z Kościołem lokalnym do jedności Kościoła lokalnego z Kościołem powszechnym”.

Niewinny! [ks. Adam Pawlaszczyk]

Ukazało się polskie tłumaczenie „Dziennika więziennego” kard. George’a Pella, australijskiego hierarchy niesłusznie skazanego pod zarzutem wykorzystania seksualnego nieletnich. Ks. Adam Pawlaszczyk pisze o przejmującej lekturze, która w czytelniku wzbudza wiele emocji.  „Kłamstwo i nienawiść. Te dwa słowa streszczają zasadniczo to, co naprawdę wydarzyło się w australijskim wymiarze sprawiedliwości.

Czekanie. To jedno słowo wyraża postawę oskarżonego i skazanego kardynała.

O tych trzech słowach jest pierwszy tom jego więziennych zapisków. O kłamstwie i nienawiści. Oraz o czekaniu”- pisze redaktor naczelny „Gościa”.

Polska ma swój styl [Piotr Legutko]

O narodowej estetyce, wystawie „Polskie style narodowe” i nowoczesności w naszym wydaniu Piotr Legutko rozmawia z prof. Andrzejem Szczerskim, dyrektorem Muzeum Narodowego w Krakowie. „Polska kultura współczesna wciąż nie docenia własnego dziedzictwa, traktując je jako obciążenie. Woli odnosić się do tego, co nosi się w świecie. A przecież mamy swój styl, zapisany w architekturze, sztukach pięknych, wzornictwie. Tradycje te są na tyle bogate i fascynujące, że wokół nich może powstać atrakcyjna sztuka współczesna” – zauważa prof. Szczerski.

«« | « | 1 | » | »»
przewiń w dół